Łobodziński wraca na zwycięskie tory

Łobodziński wraca na zwycięskie tory



 

14 października odbyła się już 5 edycja zawodów w bieganiu po schodach Race to Shanghai IFC wchodzące w skład prestiżowego cyklu Vertical World Circuit. Biurowiec w Szanghaju na 250m wysokości i liczy sobie 57 pięter. Zawodnicy mają do pokonania ponad 1400 stopni i sporo płaskiego biegania, gdyż na piętrze 19, 35 oraz 45 następuje zmiana klatki schodowej i 100 metrowy przebieg pomiędzy biurami. W miniony weekend na starcie stanęło 1700 uczestników z 25 krajów.
Piotr Łobodziński zna ten bieg i jego klatkę schodową prawie jak własną kieszeń, gdyż startował we wszystkich dotychczasowych edycjach wygrywając raz w roku 2014 oraz 3 razy zajmując drugie miejsca za Australijczykiem Markiem Bournem. W tym roku biegacz z Łomży zapowiadał rewanż i poprawę swoich statystyk oraz poprawienie rekordy trasy. Jego forma przed jesiennymi startami napawała optymizmem, więc pewność siebie była uzasadniona.
Zawodnik klubu LŁKS „Prefbet Śniadowo” Łomża tak jak zapowiadał, tak też zrobił. Pewnie wygrał z fenomenalnym czasem 7:43, zostawiając w tyle Bourna o 16 sekund. Do rekordu trasy zabrakło w trakcie 1 sekundy, ale Łobodziński miał na to usprawiedliwienie.
„Jestem bardzo zadowolony z tego zwycięstwa. Potrzebowałem tego. Byłem mocno skoncentrowany przed startem i skupiony na celu. Pewność siebie to połowa sukcesu. Wystartowałem mocno i utrzymałem prowadzenie do końca, chociaż w połowie dystansu miałem pewno myśli, że chyba nie dam rady i czający się za plecami Australijczyk zaraz mnie minie. Uzyskany czas jest naprawdę dobry, gdyż biegaliśmy na lekko dłuższej trasie. W tym roku start był z zewnątrz biurowca i do klatki schodowej mieliśmy około 40 metrów więcej niż w roku 2016 skąd pochodzi rekord i start odbywał się z zewnątrz. Więc teoretycznie rekord powinien być. Co się odwlecze to nie uciecze.”
Jak mówi prezes klubu Andrzej Korytkowski - Kolejny start na schodach naszego reprezentanta już 4 listopada w Japonii. Osaka jak na razie była szczęśliwa dla Łobodzińskiego. Ma tam na koncie dwa zwycięstwa z rzędu i liczy na więcej

 

 


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności.